czwartek, 24 stycznia 2019

#154 "Ta jedna miłość" - Dorota Milli


Tytuł: "Ta jedna miłość"
Autor: Dorota Milli
Data wydania: 31 października 2018 r.
Liczba stron: 534
Cena okładkowa: 39,90 zł
Wydawnictwo: Filia

Dorota Milli to autorka, po której książki chętnie sięgam. Pisze ona ciekawie i z humorem, dzięki czemu jej powieści czyta się przyjemnie i bardzo sprawnie, mimo, że zawsze są to ładne grubaski. Tym razem, w swojej najnowszej książce, autorka postanowiła przedstawić nam historię najlepszej przyjaciółki Lukrecji Lis - Florentynę Mazurek. Czy i ta historia przypadła mi do gustu?

Dla Florki dzień bez czekolady jest dniem straconym. Niestety miłość do słodyczy odbija się na jej wadze, nad czym bardzo ubolewa, jednak nic z tym nie robi. Wszelkie smutki zajada - a jakże! - czekoladą, która na krótką metę pomaga, jednak pogłębia jej poczucie samotności i odrazy do swojego wyglądu.
Od czego są jednak przyjaciółki! Postanawiają pomóc Florce i wysłać ją na wczasy pielęgnacyjne nad polskie morze. Świeże powietrze i czujne oko specjalistów mają sprawić, że dziewczyna zmieni swoje podejście do odżywiania i popracuje nad swoją sylwetką, aby odzyskała pewność siebie i na nowo pokochała swoje ciało. Jednak czy Florka pójdzie na ustępstwa i zrezygnuje ze swojego dotychczasowego stylu życia? I czy w końcu znajdzie tę upragnioną miłość?

To moja trzecia książka tej autorki i chyba jak do tej pory najlepsza. Była lekka, przyjemna i z poczuciem humoru, co uwielbiam w książkach, a przy tym też bardzo motywująca. Sama czasami przesadzam ze słodyczami, a do tego jest ze mnie leniuszek, więc te mowy motywacyjne i wykłady trafiły również do mnie. Aż nabrałam ochoty na to, żeby zacząć nad sobą pracować.
Tak, jak wcześniej wspomniałam, uśmiałam się przy tej książce bardzo, gdyż Florka to sympatyczna bohaterka, która ma cięty język i musi postawić na swoim, przez co wpakowywała się czasami w kłopoty. Co prawda poznałam ją już we wcześniejszych książkach, jednak tak naprawdę dopiero teraz miałam okazję ją lepiej poznać. Bardzo ją polubiłam, chociaż czasami miałam ochotę na nią krzyknąć żeby się ogarnęła, bo z jednej strony marudziła jaka ona jest brzydka, gruba i nikt jej nie chce, a z drugiej potrafiła zabrać ogromny zapas słodyczy na wczasy i obżerać się, po skończonych właśnie ćwiczeniach. Strasznie to było głupie i nieodpowiedzialne, no ale niestety tak się zachowywała. Czy w końcu poszła po rozum do głowy i się opamiętała? Tego już musicie się dowiedzieć sami, sięgając po "Tę jedną miłość".
Gwarantuje, że jeśli podobały Wam się poprzednie książki tej autorki lub po prostu lubicie dobre obyczajówki, przy których przyjemnie spędza się czas, to ta pozycja przypadnie Wam do gustu.

Dziękuję Wydawnictwu Filia za egzemplarz książki!


Moja ocena: 8,5/10

Czytaliście albo macie zamiar? :)




2 komentarze:

  1. Bardzo ładna okładka. To taka Książka, którą przyjemnie czyta się wieczorem. :)
    ~Pola
    www.czytamytu.blogspot.com Zaprszam! :)

    OdpowiedzUsuń