czwartek, 7 grudnia 2017

#112 "Nieznajoma w domu" - Shari Lapena


Tytuł: "Nieznajoma w domu"
Autor: Shari Lapena
Data wydania: 30 października 2017r.
Liczba stron: 325
Tytuł oryginału: "A Stranger in the House"
Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Ostatnimi czasy coraz częściej sięgam po thrillery. Jeszcze do niedawna, nieszczególnie mnie do nich ciągnęło, gdyż okazywały się często nudne i przewidywalne. Mój stosunek do tego gatunku poprawiły ostatnie pozycje, które na szczęście okazywały się zupełnym przeciwieństwem poprzednich. "Nieznajoma w domu" zbierała do tej pory same dobre recenzje, a intrygujący opis, skutecznie przyciągnął moją uwagę. Miałam nadzieję, że ta książka upewni mnie w przekonaniu, że thrillery wcale nie są takie złe, jak kiedyś myślałam. Czy tak się stało? Zapraszam do dalszej lektury!

Karen i Tom tworzą idealne małżeństwo. Kochają się, mieszkają w pięknym domu, usytuowanym w prestiżowej dzielnicy. Są stabilni finansowo, nie mają dzieci i żyją tak, jakby dopiero co wzięli ślub.
Niestety tę sielankę psuje jeden wypadek... Pewnego dnia, gdy Tom wraca do domu, nie zastaje w nim żony. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że nie zabrała ani torebki, ani telefonu, a rozpoczęte przyrządzanie posiłku wskazuje na to, że wybiegła z domu w pośpiechu. Mężczyzna nie wie, gdzie mogła udać się jego żona, ale odpowiedź znają policjanci, którzy zapukali do drzwi ich mieszkania. Okazało się, że Karen miała wypadek samochodowy i przebywa obecnie w szpitalu. Na szczęście oprócz wstrząśnienia mózgu i kilku zadrapań, wyszła z tego bez szwanku. Jest jednak jeden poważny problem - nie pamięta nic z wypadku...
Od tej pory nic już nie jest tak jak dawniej. Atmosfera panująca w domu, po wyjściu Karen ze szpitala jest napięta. Okazuje się, że każdy z małżonków ma swoją tajemnicę, które ujawnione, mogą dużo namieszać w ich życiu. Na domiar złego, policja ma dla nich jeszcze jedną niespodziankę... Co tak naprawdę zdarzyło się w noc wypadku? I czy Karen rzeczywiście straciła pamięć? Tego musicie dowiedzieć się sami, sięgając po "Nieznajomą w domu"!

"Nie potrafi pozbyć się podejrzenia, że ona doskonale zdaje sobie sprawę, co się zdarzyło w dniu wypadku. Czuje się zraniony. Ma wrażenie, że Karen nim manipuluje.
A przecież wciąż ją kocha. Wszystko byłoby łatwiejsze, gdyby nie to uczucie." 

Mogę z czystym sumieniem przyznać, że jest to kawał bardzo dobrego thrillera. Mamy w nim wszystko, czego moglibyśmy wymagać: ciekawej historii, napięcia, tajemnice, nowe wątki, mieszające w fabule i przede wszystkim bohaterów z krwi i kości. Od początkowych stron dało się wyczuć, że będzie to dobra książka. Wciągnęła mnie od początku i do samego końca trzymała w napięciu i niewiedzy, jakie będzie rozwiązanie zagadki. Ono samo było dla mnie niespodziewane, choć myślałam, że dobrze to wszystko rozgryzłam. Niestety rzadko kiedy działa mój radar na tych złych bohaterów i tym razem również mnie zawiódł. No cóż, przyzwyczaiłam się. Autorce należą się za to wielkie brawa. Swoją drogą, ciekawa jestem, czy ktoś przeczuwał jak to się wszystko zakończy i kto okaże się sprawcą i co nim kierowało. Jeśli tak, to gratuluję!

Cóż mogę więcej dodać? Książkę czytało się szybko i zanim się obejrzałam, byłam już przy końcowych stronach. Podobał mi się styl pisania autorki, który był bardzo przyjemny w odbiorze i na pewno sięgnę po kolejne jej powieści, jeśli nadarzy się ku temu okazja.
Myślę, że miłośnicy tego gatunku będą usatysfakcjonowani tym, co otrzymają. A jeśli ktoś, tak jak ja, nie sięga często po thrillery, to tym razem śmiało może zrobić wyjątek, bo myślę, że tak książka każdemu czytelnikowi przypadnie do gustu.

Dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka za egzemplarz książki!



Moja ocena: 8/10

Czytaliście? A może macie zamiar?
Piszcie w komentarzach! :)

7 komentarzy:

  1. Bardzo lubię thrillery i chętnie zapoznam się z tą książką. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubię thrillery, więc z chęcią się skuszę! Myślę, że może mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej nie sięgnę po ten tytuł, mimo że jak najbardziej lubię takie klimaty. Poprzedni tytuł autorki trochę mnie zmęczył i na razie nie mam ochoty na więcej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie jestem po thrillerze Pauli Hawkins (na recenzje "Zapisane w wodzie" zapraszam na bloga Zaczytanych Jeży: https://zaczytanejeze.blogspot.com) i zaczynam znów kochać ten gatunek, więc raczej sięgnę po tę pozycję ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że znalazłaś thriller, który Cię nie zawiódł. Swoją drogą, twoja recenzja przypomniała mi o tym zapomnianym przeze mnie gatunku.
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham thrillery :D Może kiedyś się skuszę na ten :)
    Pozdrawiam! :* Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  7. Thrillerów raczej nie czytuję, ale ten zapowiada się bardzo dobrze, więc pewnie w wolnej chwili się na niego skuszę. ;)

    OdpowiedzUsuń