wtorek, 22 sierpnia 2017

#78 "Życie jest piękne" - Natalia Murawska


Tytuł: "Życie jest piękne"
Autor: Natalia Murawska
Data wydania: 2017r.
Liczba stron: 313
Wydawnictwo: Novae Res

Biorąc do ręki tę książkę, miałam nadzieję, że w końcu trafię na powieść, w którą wkręcę się już od pierwszej strony, a radość z jej lektury nie opuści mnie aż do ostatniego zdania. Ostatnie pozycje, które miałam okazję przeczytać, nie były za dobre, co nie pomagało mi w przezwyciężeniu mojego czytelniczego zastoju. Zarówno okładka, jak i opis "Życie jest piękne", zapowiadały coś naprawdę fajnego. Tytuł sugerował, że będzie to książka pełna emocji, głównie tych pozytywnych. Czy spełniła ona moje oczekiwania? Zapraszam do dalszej lektury!

Cornelia, to dziewczyna, która prowadzi typowe życie siedemnastolatki. Ma cudowną przyjaciółkę, Natalie, z którą zna się od dziecka, kochających rodziców, na których zawsze może liczyć oraz głowę pełną marzeń. Do pełni szczęścia brakuje jej tylko wymarzonego chłopaka u boku.
Niestety jedna diagnoza zmienia wszystko. Białaczka. W jednym momencie niemal idealne życie Nel, wywraca się do góry nogami. Dziewczyna początkowo nie umie sobie z tym wszystkim poradzić. Zamyka się w czterech ścianach swojego pokoju, izolując się tym samym od najbliższych.

"[...] Patrzę do góry, na nocne niebo usiane gwiazdami. Od zawsze uwielbiam gwiazdy. Zawsze są, nawet, gdy ich nie widać, nawet gdy nie patrzymy w niebo. Ona tam są. Niezmienne, piękne i wieczne. Rozjaśniają nawet najciemniejszą noc. Są drogowskazami na drodze życia. Miliony malutkich przyjaciół."

Na szczęście na pomoc przychodzi Natalie, która próbuje uświadomić Nel, że musi walczyć. O siebie i swoją przyszłość. O plany i marzenia, które obie nakreśliły, będąc jeszcze dziećmi.
Okazuje się, że ta, na pozór twarda dziewczyna, lubiąca poflirtować z płcią przeciwną i która ma wszystko gdzieś, wcale nie jest taka przebojowa. Na co dzień musi mierzyć się z wieloma problemami, a kolejne jeszcze mają nadejść... Marzy o tym, żeby spotkać kogoś, kto zobaczy jej prawdziwą twarz. Bez maski i udawanej obojętności. Kogoś, kto pokona te wszystkie dręczące ją demony i da szczęście, na które zasługuje.
Jak potoczą się losy przyjaciółek? I przede wszystkim, czy Nel uda się pokonać białaczkę? Tego dowiecie się, sięgając po tę pozycję!

"- Wierzę, że w gwiazdach jest zapisana historia każdego człowieka, który był i będzie - Jego cichy szept też jest częścią tego świata, pasuje tu, jest elementem tej harmonii - Ale żaden człowiek nie potrafi tej historii poznać, nie wie, co go czeka. Bez względu na to jak bardzo by się starał, gwiazdy nie zdradzają swoich tajemnic."

Nareszcie! Od ładnych kilku tygodni czekałam na książkę, która wciągnie mnie od pierwszej strony i nie wypuści ze swoich szponów aż do ostatniej i w końcu ją otrzymałam! Panie i Panowie, "Życie jest piękne", to cudowna powieść, która dostarczyła mi wielu emocji, paradoksalnie praktycznie samych pozytywnych, mimo, że jest po pozycja o białaczce. Spędziłam przy niej kilka niesamowitych godzin, chłonąc każde słowo. Bardzo, ale to bardzo spodobał mi się styl pisania autorki, który sprawił, że czytało mi się ją szybko i przyjemnie. Natalia Murawska pisze lekko, niewymuszenie i przede wszystkim pięknie. Zdania, które stworzyła, stworzyły coś naprawdę niesamowitego.
"Życie jest piękne", to książka, którą czyta się z wielką przyjemnością. Uświadamia czytelnikowi, że nigdy nie można się poddawać. Nieważne, jak źle by się działo w naszym życiu. Musimy wziąć się w garść i zrobić wszystko, żeby przeskoczyć te kłody rzucane nam pod nogi. Życie jest piękne i zawsze o tym pamiętajmy. To największy dar, jaki mogliśmy otrzymać i musimy zrobić wszystko, żeby go nie zmarnować. Czasami może się to wydawać trudne, ale pamiętajmy, że są na świecie ludzie, którzy nas kochają i którym na nas zależy.
Bardzo polubiłam również bohaterów, a najbardziej, o dziwo, Natalie. Może powiedzenie, że się z nią utożsamiam, to za dużo, ale była bliższa mojemu sercu. Jej charakter bardziej mi podpasował, niż Nel, ale oczywiście ona również zyskała moją dużą sympatię. Postaci męskie także skradły moje serce, tak jak i cała ta historia, którą zapamiętam na bardzo długi czas.
Jedynymi malutkimi minusami tej książki były fragmenty, które do bólu przypominały mi film "Now is good". Uwielbiam ten film i znam go na pamięć, więc niektóre wydarzenia raziły mnie w oczy swoim podobieństwem, na szczęście zdarzyło się to kilka razy.
Podsumowując, "Życie jest piękne", to cudowna książka, pełna emocji. Zarówno tych pozytywnych, które przeważają, jak i tych nieco smutniejszych. Jest ona piękna i wzruszająca. Uświadamia też czytelnikowi, jak piękne właśnie może być życie, jeśli tylko się o to postaramy.

Dziękuję Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz książki!

Moja ocena: 8,5/10

Czytaliście? A może macie zamiar?
Piszcie w komentarzach! :)


6 komentarzy:

  1. Nie czytałam, przyznam szczerze, że nawet nie interesowałam się o czym jest ta książka. Jednak po przeczytaniu Twojej recenzji, wiem, że muszą ją kupić i przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię bardzo takie książki, więc długo zachęcać mnie nie trzeba:)
    PS mam taki sam kubek:) kawa z niego smakuje najlepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli lubisz takie klimaty, to tym bardziej musisz ją przeczytać :)
    Tak, to prawda. Odkąd mam ten kubek, to tylko w nim piję kawę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio również nie trafiam na rewelacyjne pozycje i to czytanie nieco mi się ciągnie :(
    Natomiast jeżeli chodzi o tę pozycję, to niestety będę musiała o niej zapomnieć, gdyż omijam powieści, w których występują choroby :(, ale cieszę się, że Tobie się podobała :)

    Pozdrawiam,
    camilleshade-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety nie możemy przewidzieć przed rozpoczęciem danej książki, czy nam się ona spodoba :/
      Rozumiem, że nie lubisz takiego tematu w książkach, ale w ta na szczęście nie jest smutna, więc jeśli kiedyś byś na nią trafiła, to myślę, że możesz ją śmiało przeczytać :)

      Usuń