poniedziałek, 14 sierpnia 2017

#77 "Koń, który mnie wybrał" - Susan Richards


Tytuł: "Koń, który mnie wybrał"
Autor: Susan Richards
Data wydania: 11 lipca 2017r.
Liczba stron: 300
Tytuł oryginału: "Chosen By A Horse"
Wydawnictwo: Replika

"Koń, który mnie wybrał", to pozycja o której słyszałam wcześniej co nieco, ale nie na tyle, żeby wyrobić sobie wobec niej jakieś oczekiwania. Oczywiście sprawdziłam jej ocenę na lubimyczytac.pl, co jest moją tradycją przed każdorazowym sięgnięciem po jakąkolwiek książkę i nota, którą zobaczyłam sprawiła, że z przyjemnością zaczęłam lekturę. Miałam nadzieję, że otrzymam piękną historię, z miłością do koni w roli głównej, która wywoła we mnie przeróżne emocje, a na koniec sprawi, że będę usatysfakcjonowana. Czy tak się stało? Zapraszam do dalszej lektury!

Susan Richard, to 43- letnia kobieta, która najbardziej w swoim życiu kocha konie. Oddaje się im w pełni, traktując je jak swoje dzieci. Pewnego dnia postanawia uratować zwierzę, zmierzające na rzeż, jednak koń, którego sobie upatrzyła nie dał się zapędzić do przyczepy. Chętnie wmaszerowała do niej natomiast Lay Me Down, wraz ze swoim źrebakiem. Od tej pory życie Susan zmienia się diametralnie. Zamknięta w sobie do tej pory kobieta, która została w przeszłości niejednokrotnie skrzywdzona przez los, postanawia się otworzyć i na nowo ułożyć sobie życie. Pomaga jej w tym o dziwo Lay Me Down, która ma w sobie wiele energii i chęci do życia, mimo, że dręczy ją wiele dolegliwości. To łagodne zwierzę jest bardzo osłabione z powodu niedożywienia, zapalenia płuc i infekcji oka. Bardzo cierpi, a mimo to jej serce pozostało szczodre i otwarte.
Najwyraźniej drogi Susan i Lay Me Down musiały się przeciąć, a dzięki temu obie wiele zyskały. Kobieta nauczyła się na nowo cieszyć się z życia, a koń otrzymał właścicielkę pełną życzliwości i miłości. Jak potoczą się ich losy? Tego musicie dowiedzieć się sami, sięgając po tę pozycję.

"Klacz zaczerpnęła tchu, po czym wypuściła delikatną mgiełkę wilgoci z nosa i lekko rozchylonych warg. Poczułam, jak jej wielkie mokre westchnienie osiada mi na karku. Poczułam je też na sercu."

"Koń, który mnie wybrał", piękna opowieść o miłości człowieka do koni oraz wpływie tych zwierząt na ludzi. Kto by pomyślał, że obie jednostki mogą tak wiele czerpać od siebie nawzajem? Zawsze trochę dziwiłam się tej więzi, wytwarzanej między koniem a człowiekiem, a dzięki tej książce, mogłam ją w końcu trochę zrozumieć. Zazdroszczę ludziom tej pasji do tych pięknych, mądrych i oddanych zwierząt. Żałuję, że nigdy nie było mi dane doświadczyć tej radości z dosiadania wierzchowca i tego poczucia wolności i jedności. Może kiedyś jeszcze mi się to uda? Kto wie.

"Jeśli nie możesz ugryźć tego, kogo nienawidzisz, gryź tego, kto jest tuż przy tobie."

Spędziłam przy tej powieści kilka przyjemnych godzin, a podczas jej czytania doświadczyłam wielu emocji. Zarówno tych dobrych, jak i złych. Nie jest to do końca radosna historia i myślę, że każdemu łza zakręci się w oku. Ja osobiście się wzruszyłam i nadal myślę o tym, jak potoczyły się losy zarówno Susan, jak i Lay Me Down, które szczerze podziwiam. Bardzo polubiłam główną bohaterkę, która pomimo ciężkiego dzieciństwa i przykrych doświadczeń w późniejszym życiu, potrafiła odnaleźć na nowo szczęście. A Lay Me Down uwielbiam, za tą pozytywną energię, którą wokół siebie roztaczała. "Koń, który mnie wybrał", to pozycja obowiązkowa dla miłośników tych niesamowitych zwierząt. Myślę, że polubicie tę historię i ich bohaterów tak bardzo, jak ja.

Dziękuję Wydawnictwu Replika za egzemplarz książki!



Moja ocena: 7/10

Czytaliście? A może macie zamiar?
Piszcie w komentarzach! :)

4 komentarze:

  1. Konie to przecudowne zwierzęta! Miałam tę przyjemność pracować z nimi podczas stażu w Irlandii <3
    Jeśli nigdy nie jeździłaś konno, zachęcam Cię do spróbowania ;) Przyjaźń między człowiekiem a tym zwierzęciem to chyba najpiękniejszy rodzaj przyjaźni - wiem to z własnego doświadczenia :)

    Pozdrawiam :)
    czytelniaprzykwiatowej13.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno przeczytam, muszę ją mieć pozdrawiam Tomek z moc recenzji

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mnie zachęciłaś tą recenzję do przeczytania tej ksiazki :) uwielbiam książki, gdzie zwierzęta odgrywają dużą rolę w historii ♡ buźka :*

    OdpowiedzUsuń