sobota, 5 listopada 2016

#27 "Do wszystkich chłopców, których kochałam" - Jenny Han


Tytuł: "Do wszystkich chłopców, których kochałam"
Autor: Jenny Han
Data wydania: kwiecień 2014r.
Liczba stron: 447
Tłumaczenie: Aleksandra Kamińska
Tytuł oryginału: "To All The Boys I've Loved Before"
Wydawnictwo: Ole

Kupiłam tę książkę niedawno, po bardzo dobrej cenie mimo, że wcześniej nie słyszałam o niej za wiele. Spotkałam się kiedyś z jakimiś pojedynczymi opiniami na jej temat, jednak nigdy się z żadną dokładnie nie zapoznałam. Trochę się jej obawiałam, bo zarówno okładka, jak i opis zapowiadały kolejną mdłą książkę dla nastolatków. Czy moje obawy się potwierdziły?

Lara Jean Song ma niekonwencjonalny sposób na zamykanie pewnych rozdziałów w swoim życiu, a dokładnie na odkochiwanie się. Mianowicie, piszę ona listy, w których opisuje swoje uczucia, zalety i wady swojej miłości oraz wszystko to, czego nigdy nie wyznałaby temu chłopcu twarzą w twarz. Korespondencje te następnie adresuje i chowa do pudełka na kapelusze, które dostała od swojej nieżyjącej już mamy. Jest tylko jeden szkopuł - ona ich nie wysyła. Przechowuje je tylko i wyłącznie dla siebie.
Jednak pewnego dnia okazuje się, że listy zniknęły, a chłopcy, w których kiedyś się kochała po kolei zaczynają je otrzymywać. Najpierw Peter Kavinsky, z którym przeżyła swój pierwszy pocałunek, potem Josh - najlepszy przyjaciel rodziny i były chłopak jej ukochanej siostry, a następnie trzy pozostałe niegdyś obiekty jej westchnień. Od tej chwili życie Lary Jean staje na głowie. Czy uda jej się wybrnąć z tej beznadziejnej sytuacji? Ma jej w tym pomóc pewien układ z kolegą ze szkoły i zarazem jednym z jej niedoszłych chłopaków. Pytanie tylko, czy zdoła on wszystko naprawić, czy wręcz przeciwnie - skomplikuje jeszcze bardziej sytuację dziewczyny?

"Może właśnie dlatego mnie pocałowałeś - żeby zdobyć nade mną władzę. Żeby zmusić mnie to zainteresowania się Tobą. Podziałało."

Jak wcześniej wspomniałam, obawiałam się tej książki, jednak jak się okazało niepotrzebnie. Ta pozycja bardzo mile mnie zaskoczyła. Dość powiedzieć, że wzięłam ją do ręki wieczorem, z zamiarem przeczytania kilku rozdziałów przed snem, ale tak mnie wciągnęła, że nie odłożyłam jej, dopóki nie ukazała się 447 strona, czyli ostatnia. Zeszło mi do trzeciej w nocy, co niestety odczuwały następnego dnia moje oczy, które trochę się buntowały, jednak było warto. 
"Do wszystkich chłopców, których kochałam", to lekka, zabawna i bardzo przyjemna pozycja, ze świetnymi bohaterami. Bardzo polubiłam główną bohaterkę, która jest bardzo mądrą i sympatyczną nastolatką, z którą chętnie bym się zaprzyjaźniła. Styl pisania autorki przypadł mi do gustu i chętnie będę sięgać po jej książki. Słyszałam, że jest druga część, a trzecia pojawi się niedługo, niestety w Polsce nie doczekaliśmy się jeszcze kontynuacji. Mam nadzieję, że wydawnictwo szybko to nadrobi, bo jestem bardzo ciekawa jak potoczą się dalsze losy Lary Jane i jakich dokona ona w przyszłości wyborów. 
Nie będę czarować - jest to pozycja skierowana głównie do młodzieży, jednak myślę, że niektórym starszym czytelnikom również przypadnie ona do gustu. To na prawdę świetna książka, która sprawiła, że moje wspomnienia o pierwszej miłości na nowo odżyły. Polecam Wam bardzo gorąco tę powieść, która idealnie pasuje na te długie, jesienne wieczory.

Moja ocena: 8,5/10
A Wy czytaliście?
Podzielcie się swoją opinią w komentarzach! :)


3 komentarze:

  1. Zbieram się do tej książki od wakacji, kiedy pierwszy raz usłyszałam o niej od Klaudii z totallbooknerd7, ale na razie ta książka nadal jest na mojej liście "do przeczytania" :)

    http://bookpauline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Poluję na tę książkę od jakiegoś czasu! Gdzie udało Ci się ją kupić po bardzo dobrej cenie? :D I.

    OdpowiedzUsuń